Wywiad z założycielką Pretty Well Beauty, Jazminem Alvarez

Wow, może muszę to zrobić! Zdecydowanie też chciałem, aby wszystko było o wiele prostsze.

TAk! A to było jak 10 lat temu, zanim czyste piękno było czymś. Nikt nie mówił o naturalnym pięknie w taki sposób, w jaki są teraz. Powoli z biegiem czasu wymieniłem wszystko, czego używałem, metodą prób i błędów. Ja też jestem takim maniakiem. Czytam etykiety na wszystkim. Robiłem to od dziecka. Więc zrobiłem to samo z produktami, które kupowałem. I poprzez ten proces naprawdę rozbudził we mnie pasję chęci robienia lepszych rzeczy dla siebie – wciąż nie myślałem jeszcze o biznesie. Tak naprawdę stało się to dopiero po otwarciu pierwszego czystego salonu kosmetycznego w Nowym Jorku, myślę, że było to w 2016 roku i miałem tam co najmniej nieprzyjemne doświadczenie. Nie będę wdawał się w zbyt wiele szczegółów, ale to właśnie zasiało ziarno. Pomyślałem: „To jest BS. Mogę zrobić dokładnie to, ale mogę to zrobić w znacznie lepszy sposób”.

Chciałem to zrobić w sposób bardziej przyjazny, przyjazny, autentyczny i przejrzysty. Jeszcze nic nie zrobiłem. Zajęło mi jeszcze kilka lat, zanim naprawdę dotarłem do tego momentu. 10 proces faktycznie miał miejsce, zakładając konto na Instagramie dla Fairly Nicely Magnificence. Kiedy zakładałem konto na Instagramie, nadal nie zamierzałem robić z niego biznesu. Naprawdę chciałem, aby było to miejsce, w którym mógłbym porozmawiać o czystym pięknie z mojej perspektywy oraz o markach, które, jak czułem, naprawdę to robią dobrze i wykraczają poza to. Były to marki, którym ufałem i które widziałem pozytywne rezultaty. Dzięki temu ćwiczeniu budowania publiczności uświadomiłem sobie, że muszę zrobić z tego biznes. Więc to właśnie zrobiłem później w tym samym roku.

Naprawdę podoba mi się to, że Fairly Well ma również na celu demokratyzację piękna. Pojawia się tak wiele nowych, fajnych marek czystego piękna, które w rzeczywistości zaspokajają specyficzne potrzeby osób kolorowych i tych, które po prostu czują się bardziej autentyczne w swoim podejściu. Jaka jest najważniejsza rzecz, którą chcesz, aby konsumenci zabrali Really Properly Magnificence?

Chcę, żeby ludzie wiedzieli, że Very Effectively Beauty nie przypomina żadnego innego sklepu w tym sensie, że nie masz pojęcia, kto za tym stoi. Dlatego upewniam się, że jestem na pierwszym miejscu i w centrum mojej strony na Facebooku i stronie internetowej, ponieważ chcę, aby ludzie czuli, że robią zakupy z przyjacielem, a nie tylko chodzą do jakiegoś cyfrowego centrum handlowego, gdzie muszą samodzielnie nawigować. Staję się bardzo przystępna dla ludzi. Właściwie w tym momencie zaprzyjaźniłem się z wieloma moimi klientami! Naprawdę chcę, aby było to miejsce, w którym nie będą przytłoczeni zbyt wieloma opcjami. Ponieważ to, co się dzieje, gdy masz setki i setki marek, to często zdarza się, że jesteś przeciążony i nie podejmujesz decyzji. Jeśli coś znajduje się na stronie Quite Very well Splendor, to dlatego, że jest wyjątkowe, wyjątkowe i zapewnia wysoką wydajność.

Chcę, aby ludzie wiedzieli, że kiedy zainwestujesz w siebie i w Quite Effectively Natural beauty, otrzymasz pozytywny zwrot. To z powodu całego czasu, jaki spędziłem na rozmowach z tymi założycielami i poznaniu, jak działa cały ich proces. Sposób, w jaki weryfikuję marki, jest trochę inny i myślę, że właśnie dlatego mamy zero procent stopy zwrotu, co jest niesamowite. To trochę niespotykane w handlu detalicznym, a to dlatego, że chcę mieć pewność, że wszystko, co się tam dzieje, naprawdę spełnia obietnice, które składają. Stworzyłam Pretty Perfectly Magnificence nie tylko dla siebie, ale dla wszystkich. To mój wkład w to, aby ludzie byli trochę łatwiejsi i lepiej. Chcę, aby ludzie czuli, że mogą być widziani, słyszani, rozumiani i że ich potrzeby są zaspokajane. Naprawdę są przedłużeniem tej marki, kiedy robią tutaj zakupy.

Tak i myślę, że to bardzo ważne. Naprawdę wkraczamy w erę świadomego konsumpcjonizmu. Te większe marki, które mogą pomijać niektóre osoby w rozmowie, po prostu nie rezonują z ludźmi tak bardzo, jak kiedyś. Myślę, że ludzie szukają przestrzeni takiej jak Quite Properly, w której mogą otrzymać wyselekcjonowany zestaw produktów, który wydaje się pochodzić od prawdziwej osoby, a ich potrzeby są faktycznie zaspokajane.

Zgadza się, i czuję, że jestem dobrą osobą, aby móc rozmawiać z tego typu konsumentem, ponieważ jestem tą osobą. Byłem w tej samej sytuacji. Piękno to bardzo osobista sprawa. Jest bardzo namacalny i ma w sobie factor emocjonalny. Kiedy usuniesz element ludzki z tego równania, bardzo trudno jest nawiązać kontakt z ludźmi i utrzymać klientów w ten sposób. Przyjmuję informacje zwrotne i staram się uwzględniać je tak bardzo, jak tylko mogę. W szczytowym okresie ruchu Black Lives Make any difference widzieliśmy wiele performatywnych inicjacji. Myślę, że ten konsument jest tego bardzo świadomy. Oni to widzą [some brands] wcześniej nie mieli sekcji BIPOC, ale teraz mają. Widzę obie strony medalu. Teraz dajesz platformę tym markom, co jest świetne, ale dlaczego nie zrobiłeś tego wcześniej, jeśli było to dla ciebie coś ważnego, biorąc pod uwagę fakt, że czarne kobiety wydają więcej na piękno niż jakakolwiek inna grupa demograficzna razem wzięta ? Teraz nagle chcesz je uczcić? Po prostu wydaje mi się to trochę nieprzyjemne.

W pełni się zgadzam. Czuję, że to dobry segway do mojego następnego pytania. Jako kolorowa kobieta, jak myślisz, jakie wyjątkowe wyzwania napotkałaś, wprowadzając Quite Properly Natural beauty?

Jednym z największych wyzwań był dostęp do informacji, zasobów i wsparcia, które moje osoby niebędące kolorowymi kohortami mogły już mieć tylko z powodu ich statusu społeczno-ekonomicznego, miejsca, w którym chodziły do ​​szkoły lub kręgów, w których się znajdują. wielu ludzi kolorowych, nie ma możliwości kontaktu z niektórymi z tych ludzi, którzy mogą ich wesprzeć. [White people] rozmawiać o takich rzeczach, jak zbiórka pieniędzy z przyjaciółmi i rodziną, ale średni dochód w gospodarstwie domowym osób kolorowych jest znacznie niższy niż osób białych. Nie mamy przyjaciół i rodziny, od których moglibyśmy iść i otrzymać duże czeki, które pomagają finansować nasze firmy na etapie zalążkowym.

Musimy bootstrapować o wiele dłużej niż wielu naszych kolegów lub kohorty spoza BIPOC. Pojawiają się również nieświadome uprzedzenia i założenia, które przyjmujesz, zanim jeszcze zaczniesz mówić. Zauważyłem, że o wiele łatwiej jest poruszać się po tym przedsiębiorczym krajobrazie, gdy jesteś białym człowiekiem. Ponieważ z jakiegoś powodu panuje przekonanie, że mają więcej wiedzy i doświadczenia, aby odnieść sukces, podczas gdy dane faktycznie pokazują inaczej. Widzieliśmy dane, które pokazują, że kobiety faktycznie prowadzą firmy znacznie wydajniej i rozwijają się szybciej niż białe firmy męskie. Nadal ładuję. Jestem samofinansująca się i staram się rozwijać organicznie tak bardzo, jak tylko mogę. To zdecydowanie trudne — zwłaszcza, że ​​widzę ludzi, którzy zaczynali mniej więcej w tym samym czasie co ja, którzy nie są kolorami, a zebrali pieniądze, zbudowali zespoły, a nawet zdobyli te niesamowite partnerstwa z innymi dobrze ugruntowanymi marki. Nie wiem jak się do tego dostać. Nie mam tych połączeń ani relacji, więc po prostu muszę zadowolić się zasobami i informacjami, które posiadam najlepiej jak potrafię. Może mi to zająć trochę dłużej, ale to w porządku.